Wszystkie wpisy
KorepetycjePraktyka

Faktury dla korepetytora: VAT czy zwolnienie z art. 113?

Najczęstsze pytanie przy pierwszej fakturze za korepetycje. Tłumaczymy bez prawniczego żargonu — i pokazujemy, jak Lern One robi to za Ciebie.

SKSylwester K.
··1 min czytania

Pierwsza faktura to moment, w którym wielu korepetytorów się zacina. Nie dlatego, że to trudne — tylko dlatego, że nikt im tego nie wytłumaczył po ludzku. Zróbmy to teraz.

Zwolnienie z art. 113 — domyślny wybór większości

Jeśli Twój roczny przychód nie przekracza 200 000 zł, masz prawo do zwolnienia podmiotowego z VAT (art. 113 ustawy o VAT). W praktyce: wystawiasz faktury bez VAT, a uczeń (albo rodzic) płaci dokładnie tyle, ile uzgodniliście.

Dla zdecydowanej większości korepetytorów pracujących 1:1 to naturalny wybór — prościej, taniej dla ucznia, mniej formalności.

Zwolnienie z art. 113 nie jest „gorszą" fakturą. To pełnoprawny dokument — po prostu bez naliczonego podatku VAT.

Kiedy wchodzi VAT

VAT staje się obowiązkowy, gdy przekroczysz próg 200 000 zł, albo gdy świadczysz usługi, które nie korzystają ze zwolnienia. Część korepetytorów rejestruje się do VAT dobrowolnie — najczęściej wtedy, gdy współpracuje z firmami, które chcą odliczać podatek.

Jeśli nie wiesz, czy to Twój przypadek — prawdopodobnie nie jest. Większość zaczyna od zwolnienia i przechodzi na VAT dopiero, gdy biznes urośnie.

Czego naprawdę potrzebujesz

Sprowadza się to do trzech rzeczy:

  1. Poprawna podstawa prawna na fakturze — przy zwolnieniu trzeba wskazać art. 113, przy VAT odpowiednią stawkę.
  2. Kolejna numeracja — faktury muszą iść po kolei, bez dziur.
  3. Archiwum — dokumenty trzymasz przez 5 lat.

Jak to robi Lern One

W Lern One wybierasz raz, czy działasz na zwolnieniu, czy z VAT — a system:

  • generuje fakturę z właściwą podstawą prawną automatycznie,
  • pilnuje ciągłej numeracji,
  • wysyła dokument uczniowi i trzyma kopię w archiwum,
  • spina to z płatnością kartą lub BLIK-iem, więc opłacona faktura sama zmienia status.

Nie jesteśmy księgowymi i ten wpis nie jest poradą podatkową — w razie wątpliwości pogadaj z biurem rachunkowym. Ale od strony „klikania faktur" chcemy, żebyś o tym po prostu nie myślał.