Dlaczego budujemy Lern
Pierwsze zdanie tej firmy zostało napisane na pomarszczonej salwetce w warszawskiej kawiarni. Drugie — w tym manifeście.
Każda firma technologiczna mówi że "rewolucjonizuje edukację". Większość z nich buduje produkty których nigdy nie używali ich własni twórcy. My — używaliśmy. Spędziliśmy razem ponad 3000 godzin na korepetycjach, w szkolnych ławkach, w salach nauczycielskich. Wiemy gdzie boli.
Cztery rzeczy które dzielą polską edukację
Polski system edukacji ma dwa końce kabla które są niepołączone. Po jednej stronie — przeładowani nauczyciele, papierkowa robota, brak czasu na uczniów. Po drugiej — uczniowie którzy nudzą się na lekcjach, ale potem przez 6 godzin oglądają TikToki edukacyjne. Coś nie działa.
Edukacja nie jest zepsuta. Jest niedopasowana do narzędzi z których korzystamy.
Lern to nie jest jedna aplikacja. To ekosystem czterech produktów — bo różni ludzie potrzebują różnych narzędzi:
- Lern One — platforma do prowadzenia korepetycji online 1:1
- Lern School dla nauczycieli którzy chcą odzyskać 6h tygodniowo
- BeStudent dla uczniów którzy chcą uczyć się razem ze znajomymi
- Eduloop dla centrów edukacyjnych zarządzających uczniami i grupami
Co jest dla nas święte
Trzy rzeczy z których nigdy nie zrezygnujemy — nawet jeśli pojawi się "lepsza ścieżka biznesowa". Te zasady są nieusuwalne.
- AI nie odpowiada za ucznia. AI pyta, sugeruje, tłumaczy. Praca jest po stronie ucznia.
- Dane uczniów są święte. Serwery w UE, RODO, audyty. Dziecko nie jest produktem.
- Polski kontekst, polski język. Podstawa programowa, lektury, dyktanda — wszystko zoptymalizowane dla polskich szkół.
To dopiero pierwszy wpis. Będzie ich więcej — o decyzjach produktowych, o porażkach, o tym jak budujemy zespół, jak myślimy o cenach, jak rozmawiamy z nauczycielami. Wszystko bez clickbaitów.
Witaj na blogu Lern. Cieszymy się, że jesteś.